Pięć najbardziej popularnych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej – jak na nie odpowiedzieć?

Są pytania rekrutacyjne, które sprawiają nam więcej kłopotu niż inne. Wyszukaliśmy, więc te kłopotliwe pytania i spróbujemy znaleźć na nie odpowiedzi, które będą dobrze odebrane przez rekruterów.

Pozornie banalne pytanie „proszę opowiedzieć coś o sobie” sprawia kandydatom wiele kłopotu. Część z kandydatów do pracy odpowiadając na nie, po prostu powtarza informacje zawarte w CV. To błąd, takie informacje, Twój rozmówca już ma. Często powodem zadania takiego pytania, jest chęć przekazania kandydatowi głosu i jest sposobem na luźne nawiązanie rozmowy. To jest właśnie moment, kiedy możesz się pozytywnie zaprezentować. Pamiętaj, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Jak więc na to pytanie odpowiedzieć, aby nie powtarzać informacji z CV? Możesz opowiedzieć o początkach twojej kariery zawodowej, gdy pracę podjąłeś, bo chciałeś być jak najszybciej niezależny, o swoich wyjazdach zagranicznych, również zarobkowych, dobrze jest, aby przekazywane informacje były w korelacji ze stanowiskiem, o jakie się ubiegasz. Jeśli jesteś informatykiem i ta dziedzina pasjonowała Cię od dziecka – to jest właśnie moment, aby podkreślić swoje zainteresowania.

Wielu z nas nie umie rozmawiać o pieniądzach i pytanie: „Ile chciałby pan zarabiać” powoduje popłoch. Niepotrzebne. Do pracy idziesz również po to, aby otrzymać za nią pieniądze. Gdy kwota, o której myślisz będzie dla pracodawcy za wysoka – nie zatrudni Cię. Z drugiej strony, jeśli zaczniesz wykonywać pracę za połowę wynagrodzenia, o jakim myślałeś, również i Ty nie będziesz zadowolony. Odpowiadając na takie pytanie, w żadnym razie nie opowiadaj o obciążeniach finansowych, jakie masz, skup się raczej na korzyściach, jakie może przynieść dla pracodawcy zatrudnienie Ciebie. Dobrym sposobem jest podkreślenie, że zadania, jakie Cię czekają wypełnisz bez trudu, a nawet swoim zaangażowaniem i dużą ilością pomysłów możesz przynieść dodatkowe profity szefowi. Dlatego uważasz, że jesteś wart XXX wynagrodzenia.

„Jakie są pana słabe strony” – to pytanie wytrącające nas z równowagi. Jak tu mówić o sobie źle, kiedy chcemy przedstawić same atuty? Sztuką jest tu znaleźć u siebie wadę, która nijak nie będzie wpływać na jakość Twojej pracy, albo będzie to robić w minimalnym stopniu. Problem też nie może być zmyślony, bo pracodawca zaraz wyczuje fałsz. Dobrym rozwiązaniem może być na przykład nieśmiałość, która powoduje, że dłużej niż inni adaptujesz się w pracy. Trudniej niż inni nawiązujesz znajomości i przyjaźnie, ale za to te nawiązane są trwałe. Oczywiście nie będzie to dobra odpowiedź, gdy aplikujesz na stanowisko przedstawiciela handlowego, ale jeśli masz zostać księgową – jak najbardziej.

Gdy usłyszymy pytanie „jak pan wyobraża sobie siebie za 5 – 10 lat” to nie jeden z nas zamilknie i nie ma pojęcia jak wybrnąć z sytuacji. Tak na prawdę nikt z nas nie wie, co będzie robić za tak długi okres czasu. I nie o przepowiadanie przyszłości tu chodzi. Dobrym sposobem jest nieco odwrócenie pytania i zadanie go rekruterowi. Możesz zapytać go, jaki rozwój zawodowy oferują na stanowisku, na które aplikujesz. Bo właśnie z tej możliwości chciałbyś skorzystać. Aby się rozwijać na tym stanowisku, a następnie awansować, będziesz potrzebował wzmocnić swoje kompetencje w zakresie xxx. Możesz tez wspomnieć o tym, że masz nadzieję, że praca, którą będziesz wykonywać, będzie dla Ciebie źródłem satysfakcji i że będzie miała sens dla firmy i przyczyni się do jej rozwoju.

Ostatnie z kłopotliwych pytań, które chcemy omówić to, „dlaczego chce pan pracować u nas?” Wiadomo, że miejsce pracy, koniec końców jest pewnym źródłem przypadku. Dlatego dobrym sposobem jest nawiązanie treścią odpowiedzi do ogłoszenia rekrutacyjnego, że właśnie tego rodzaju praca Cię interesuje. Jeśli zapoznałeś się nieco ze strukturą i działalnością firmy, możesz coś na ten temat również powiedzieć.